Mogiła (35)

PIELGRZYMKA DO MOGILSKIEGO SANKTUARIUM

Ojcowie Cystersi od lat zapraszają na uroczystości poszczególne parafie, w oktawie odpustu ku czci Podwyższenia Krzyża Świętego. Jak co roku, w środę na wtorek 19 września, na wieczorną celebrację, zaproszone zostały parafie z Dekanatu Kraków-Prądnik.
Koncelebrowanej odpustowej Mszy św. w oktawie przewodniczył proboszcz z naszej parafii ks. Jerzy Serwin, jednocześnie dziekan dekanatu Prądnik. Wśród celebransów był także nasz wikariusz ks. Łukasz Nizio, zaś w posłudze liturgicznej uczestniczył odbywający w naszej parafii kleryk Piotr Dudek.
Wśród licznie zgromadzonych pocztów sztandarowych z poszczególnych parafii był obecny również i świętojański.
Na początku zebranych w bazylice Krzyża Świętego pielgrzymów w serdecznych słowach powitał proboszcz cysterskiej parafii św. Bartłomieja Apostoła o. Wincenty Zakrzewski OCist. Witając przybyłych kapłanów, licznie przybyły siostry zakonne oraz pątników, gospodarz mogilskiej parafii zwrócił uwagę na dwie sprawy: cel pielgrzymki – prośba wiernych o potrzebne łaski, w tym uzyskanie odpustu. Drugą sprawa było przypomnienie 40- lecia nocnych adoracji Najświętszego Sakramentu w I-sze piątki miesiąca i zachęta do uczestnictwa w tym nabożeństwie.
Homilię wygłosił ks. proboszcz z parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Michałowicach ks. mgr Wiesław Kiebuła.
Chrystus podczas swojej męki cierpiał fizycznie i psychicznie. W tym cierpieniu Ojciec posyła dwie osoby, aby wsparły Jego Syna: Szymona Cyrenejczyka i anioła. O ile pierwszy pomagał pod przymusem, a pomoc ta jednak miała swoja wartość, to anioł czynił to bezinteresownie, z miłości. Jednakże najbardziej uderzające w tym jest to, że to stworzenia niosły pomoc Stworzycielowi. Wielu ludzi w niezgadzając się z osobistym cierpieniem, buntuje się przeciw Bogu. Chrystus na krzyżu, zawsze czeka, aby cierpiącemu okazać swoją pomoc. Jeżeli więc człowiek nie chciał przyjść do Niego w chwilach, gdy dobrze mu się powodziło, to niech przyjdzie do Chrystusa w trudnych chwilach. On cały czas czeka – podsumował kaznodzieja.
Po zakończeniu Mszy św. odprawione zostały nieszpory, połączone z tradycyjną procesją eucharystyczną wokół kościoła. Po czym kapłani z asystą przeszli do kaplicy łaskami słynącego wizerunku Chrystusa Ukrzyżowanego. Tutaj udzielone zostało wszystkim błogosławieństwa relikwiami Krzyża Świętego. Później wszyscy kapłani i pielgrzymi oddawali cześć relikwiom przez nabożne ich ucałowanie. W tym czasie odmawiana była litania do Cudownego Pana Jezusa Mogilskiego. Należy podkreślić, iż w pielgrzymce do Mogiły wzięła udział spora grupa świętojańskich wiernych.

 

 

Komentarze są wyłączone.